poniedziałek, 1 czerwca, 2026
Strona główna Gospodarka Technologie w Chinach Tiangong czeka na Shenzhou-23. W załodze pierwsza astronautka z Hongkongu

Tiangong czeka na Shenzhou-23. W załodze pierwsza astronautka z Hongkongu

0
Załoga Shenzhou-23 przed lotem na stację kosmiczną Tiangong
Załoga Shenzhou-23: Lai Ka-ying, Zhu Yangzhu i Zhang Zhiyuan. Fot. Xinhua

Stacja kosmiczna Tiangong przyjmie w niedzielę statek Shenzhou-23. Z kosmodromu Jiuquan ma wystartować załogowa misja z Zhu Yangzhu, Zhangiem Zhiyuanem i Lai Ka-ying, pierwszą astronautką z Hongkongu w chińskim programie załogowym. Start zaplanowano na godz. 17:08 czasu polskiego.

Komunikat podano w sobotę rano w Centrum Startów Satelitarnych Jiuquan, na pustynnym północnym zachodzie Chin. To stamtąd ruszają chińskie misje załogowe. Tym razem CMSA przedstawiła nie tylko skład kolejnej wyprawy, ale także program badań, wątek Hongkongu i plan rocznego pobytu jednego z astronautów w kosmosie.

W składzie znalazł się jeden astronauta z doświadczeniem orbitalnym i dwoje debiutantów. Dla Zhanga Zhiyuana i Lai Ka-ying będzie to pierwszy lot poza Ziemię.

Od pilotów wojskowych do pracy laboratoryjnej

Pierwsze chińskie loty załogowe opierały się głównie na pilotach wojskowych. Obecny skład pokazuje, jak zmienił się program po uruchomieniu własnej stacji. W kosmosie potrzebne są już nie tylko umiejętności pilotażu, ale też doświadczenie inżynieryjne, obsługa aparatury i praca przy eksperymentach prowadzonych przez wiele tygodni.

Zhu Yangzhu urodził się w 1986 r. w prowincji Jiangsu. Przed wejściem do korpusu astronautów pracował jako wykładowca na Space Engineering University. W 2023 r. poleciał w Shenzhou-16 i przez kilka miesięcy był na Tiangongu inżynierem lotu. Teraz wraca jako dowódca.

Zhang Zhiyuan pochodzi z Baiyin w prowincji Gansu. Jest rówieśnikiem Zhu i także trafił do trzeciej grupy chińskich astronautów w 2020 r. Wcześniej służył w siłach powietrznych. W Shenzhou-23 odpowiada za prowadzenie statku. Dla niego będzie to pierwsza wyprawa poza Ziemię.

Lai Ka-ying została wybrana do czwartej grupy astronautów jako kandydatka z Hongkongu. Przed rozpoczęciem szkolenia pracowała w Hong Kong Police Force, gdzie zajmowała się informatyką śledczą. W chińskiej misji załogowej wystąpi jako specjalistka ładunku i będzie uczestniczyć w części badań prowadzonych na orbicie.

Taki dobór ludzi dobrze pasuje do obecnej roli chińskiej stacji kosmicznej. Tiangong nie jest już miejscem krótkich demonstracji technicznych. To laboratorium wymagające regularnej obsługi, kontroli procedur i sprawnego przekazywania pracy między kolejnymi ekipami.

Hongkong po raz pierwszy w chińskiej misji załogowej

Udział Lai Ka-ying nadaje tej wyprawie wymiar wykraczający poza sam harmonogram startu. Hongkong po raz pierwszy ma swoją przedstawicielkę w chińskim programie załogowym. W źródłach chińskich występuje ona także jako Li Jiaying, a forma Lai Ka-ying odpowiada zapisowi kantońskiemu.

Szef administracji Hongkongu John Lee pogratulował jej udziału w locie. Do Jiuquan przyjechała delegacja władz regionu, ekspertów i studentów, którą kierował Sun Dong, sekretarz ds. innowacji, technologii i przemysłu.

Hongkong w zagranicznych depeszach najczęściej pojawia się przy giełdzie, porcie, prawie albo sporach politycznych. Tutaj akcent pada na naukę, edukację techniczną i udział specjalnego regionu administracyjnego ChRL w programie kosmicznym. Lai nie pełni roli gościa honorowego. Jej miejsce w załodze wynika z przygotowania do pracy badawczej.

Tiangong jako laboratorium orbitalne

Shenzhou-23 poleci z pakietem ponad stu projektów naukowych i aplikacyjnych. Chińskie źródła wymieniają biologię kosmiczną, naukę o materiałach, fizykę płynów w mikrograwitacji, medycynę kosmiczną i nowe technologie orbitalne.

W części biologicznej zaplanowano doświadczenia z embrionami danio pręgowanego, embrionami myszy i strukturami komórkowymi rozwijanymi z komórek macierzystych. Badania mają pomóc w opisie rozwoju embrionalnego w warunkach mikrograwitacji, od niższych kręgowców po ssaki.

W części materiałowej astronauci będą pracować przy magnesach trwałych z metali ziem rzadkich oraz lekkich stopach o wysokiej entropii. CMSA zapowiada również test nowego typu baterii magazynującej energię. Wyniki tych prób mogą zostać wykorzystane przy dalszej modernizacji stacji.

Stała obecność człowieka w kosmosie daje Chinom coś, czego nie zapewnia pojedynczy krótki lot. Aparatura może przechodzić z rąk jednej ekipy do drugiej, a eksperymenty nie muszą kończyć się wraz z powrotem konkretnej grupy na Ziemię. Właśnie tak Tiangong staje się narzędziem długofalowego programu badawczego.

Rok na orbicie

Najdalej idącym elementem programu Shenzhou-23 będzie roczny pobyt jednego z astronautów w kosmosie. CMSA podała, że nazwisko zostanie wskazane dopiero po ocenie przebiegu misji. Dla Chin będzie to pierwszy tak długi załogowy eksperyment medyczny prowadzony poza Ziemią.

Lekarze i inżynierowie będą zbierać dane o wpływie mikrograwitacji na ciało człowieka. Równolegle sprawdzane mają być systemy medyczne i ochronne potrzebne przy następnych wyprawach.

Rzecznik CMSA Zhang Jingbo zaznaczył, że rok na orbicie nie jest zwykłym połączeniem dwóch półrocznych lotów. Organizm, sprzęt, procedury medyczne i harmonogram badań pracują wtedy pod innym obciążeniem. Eksperymenty trzeba utrzymać przez wiele miesięcy, bez przerw i bez powrotu do warunków ziemskich.

Dotychczasowe długie pobyty na Tiangongu trwały około sześciu miesięcy. Shenzhou-21, które ma zostać zastąpione przez nową zmianę, spędziło na orbicie 203 dni. Po powrocie ta wyprawa może ustanowić rekord najdłuższej pojedynczej misji chińskich astronautów.

Od stacji do Księżyca

Shenzhou-23 nie jest osobnym epizodem. To część drogi od regularnej pracy na stacji do lotów, które wyjdą poza niską orbitę okołoziemską. Chiny mają już własne laboratorium orbitalne, stały rytm rotacji i coraz dłuższe badania nad funkcjonowaniem człowieka w kosmosie.

W drugiej połowie 2026 r. planowany jest start Chang’e-7 w rejon południowego bieguna Księżyca. Misja ma badać środowisko i zasoby tego obszaru przy użyciu orbitera, lądownika, łazika oraz próbnika zdolnego do krótkich przelotów nad powierzchnią.

Równolegle powstają elementy przyszłego programu załogowego poza orbitą Ziemi. Chińskie materiały wymieniają statek Mengzhou, lądownik Lanyue i rakietę Long March-10. Ten zestaw ma prowadzić do pierwszego chińskiego załogowego lądowania na Księżycu przed 2030 r.

Niedzielny start z Jiuquan będzie więc czymś więcej niż kolejną rotacją. To sprawdzian ludzi, sprzętu i procedur, które mają pracować coraz dłużej, coraz dalej od Ziemi. Z takich misji Chiny składają dziś zaplecze pod własny lot załogowy na Księżyc.

Rakieta Long March-2F ze statkiem Shenzhou-23 przed lotem na stację kosmiczną Tiangong
Statek Shenzhou-23 z rakietą Long March-2F po przetransportowaniu na stanowisko startowe w Jiuquan. Fot. Xinhua

Źródła

  1. Xinhua: China unveils Shenzhou-23 crew for space station mission
  2. Xinhua: skład załogi Shenzhou-23 i informacje o doświadczeniu astronautów
  3. Xinhua: HKSAR chief executive congratulates Lai Ka-ying
  4. Xinhua: China discloses Shenzhou-23 mission tasks
  5. Xinhua: Chinese astronaut to have one-year space residency
  6. CCTV News: Chang’e-7, Mengzhou, Lanyue i Long March-10