Polska w Pekinie pokazała się przez historię, kulturę i współczesne marki. Podczas obchodów Święta Narodowego w ogrodzie Ambasady RP goście mogli usłyszeć o Konstytucji 3 maja, spróbować polskich produktów, zagrać w „Wiedźmina” i „Cyberpunka”, zobaczyć książki dla dzieci w chińskich tłumaczeniach oraz projekty inspirowane polskim folklorem. To była dyplomacja w najprostszej i często najskuteczniejszej formie: przez smak, obraz, muzykę, literaturę i bezpośrednie spotkanie.

Przyjęcie z okazji Narodowego Święta Konstytucji Trzeciego Maja odbyło się 29 kwietnia w ogrodzie Ambasady RP w Pekinie. Wśród gości byli przedstawiciele chińskiej administracji, biznesu, środowiska akademickiego, kultury, korpusu dyplomatycznego oraz Polacy mieszkający w Chinach. Obchody opisała Ambasada RP w Pekinie w serwisie gov.pl.

Historia jako punkt wyjścia

Ambasador Jakub Kumoch przypomniał w przemówieniu okoliczności uchwalenia Konstytucji 3 maja, pierwszej w Europie spisanej konstytucji. Odwołał się też do słów „Jeszcze Polska nie zginęła, kiedy my żyjemy”, wskazując, że w momencie powstania miały one charakter rewolucyjny. Zwrócił przy tym uwagę na pewną bliskość tej idei z początkiem chińskiego hymnu: „Powstańcie, wy, którzy nie chcecie być niewolnikami!”.

To mocny, ale nieprzesadzony punkt wspólny. Polska i Chiny mają zupełnie inne doświadczenia historyczne, inne położenie i inną skalę. Oba narody dobrze rozumieją jednak znaczenie pamięci, ciągłości państwa i języka, który pozwala przetrwać trudne momenty historii.

Ambasador przypomniał też wielonarodowy charakter dawnej Rzeczypospolitej. Mówił, że była ona ojczyzną nie tylko Polaków, lecz także Litwinów, Białorusinów, Ukraińców, Żydów i Łotyszów. Wskazał również na drogę współczesnej Polski po 1989 roku: od odzyskania swobody politycznej do budowy nowoczesnej gospodarki, należącej dziś do dwudziestu największych na świecie.

Polish Market, czyli Polska od strony smaku i codzienności

Najciekawszą częścią wydarzenia była strefa „Polish Market”. To właśnie tam historia spotkała się z codziennym doświadczeniem. Goście mogli spróbować polskich wyrobów mlecznych, w tym mleka i serów, a także cydru, miodów pitnych oraz słodyczy.

Takie elementy bywają ważniejsze, niż wynikałoby z oficjalnych komunikatów. Dla wielu gości pierwsze skojarzenie z krajem nie powstaje po przeczytaniu raportu, ale przy stole, przy stoisku, w rozmowie z przedstawicielem firmy albo podczas krótkiej degustacji. Polska żywność ma w Chinach dobry punkt wyjścia: kojarzy się z europejską jakością, rolnictwem, naturą i bezpieczeństwem produktów. Trzeba tylko konsekwentnie tę rozpoznawalność budować.

Na tej samej zasadzie działała obecność CD PROJEKT. Stoisko z możliwością zagrania w „Wiedźmina” i „Cyberpunka” pokazywało Polskę jako kraj kreatywny, technologiczny i rozpoznawalny w globalnej kulturze cyfrowej. To nie jest już tylko promocja jednej firmy. To opowieść o polskim sektorze gier, który potrafi wejść do międzynarodowej wyobraźni skuteczniej niż niejeden klasyczny folder promocyjny.

Książki, turystyka i polski design

Swoje stoisko przygotował także Instytut Polski w Pekinie. Zaprezentowano tam wybór polskich książek dla dzieci w chińskich tłumaczeniach. To ważny fragment całej układanki, bo literatura dziecięca działa inaczej niż oficjalna promocja kultury. Wchodzi do domów, szkół, bibliotek i rodzinnych rozmów. Jeżeli chińskie dziecko poznaje polską książkę, to Polska przestaje być odległą nazwą z mapy. Staje się historią, obrazem, bohaterem i emocją.

Swoją ofertę przedstawiła również Polska Organizacja Turystyczna, zachęcając do odwiedzania Polski. W tym miejscu dobrze widać, jak różne elementy promocji mogą się wzajemnie wzmacniać. Kto spróbuje polskich produktów, zobaczy polskie książki, posłucha muzyki i zagra w polską grę, może łatwiej zainteresować się samą podróżą.

Oprawę wizualną wydarzenia współtworzyła projektantka Beata Bojda, autorka wystawy „Etno”. Jej prace łączą współczesny design z inspiracjami folklorem, rzemiosłem i tradycyjnymi technikami dekoracyjnymi. Wybrane projekty można było zobaczyć także na żywo — prezentowały je pracowniczki ambasady podczas przyjęcia.

Polska nowoczesna, ale zakorzeniona

Muzyczną część wydarzenia przygotował duet An On Bast oraz Daga Gregorowicz. Artystki połączyły elektronikę z wokalem i inspiracjami etnicznymi, sięgając m.in. do brzmień dud wielkopolskich i skrzypiec podwiązanych. To dobrze pasowało do całego charakteru obchodów: Polska nie była pokazana wyłącznie przez tradycję ani wyłącznie przez nowoczesność, ale przez ich połączenie.

Właśnie w tym tkwi siła takich wydarzeń. Dobra promocja kraju nie polega na powtarzaniu wielkich haseł. Polega na pokazaniu kilku konkretnych obrazów, które zostają w pamięci: konstytucja, hymn, polskie jedzenie, gry komputerowe, książki dla dzieci, turystyka, design i muzyka.

Pekin jest miejscem, w którym takie gesty mają szczególne znaczenie. Chiny są ogromnym rynkiem, ale też przestrzenią bardzo wymagającą komunikacyjnie. Nie wystarczy powiedzieć, że Polska jest ciekawa. Trzeba pokazać, dlaczego jest ciekawa, co ma do zaoferowania i z czym może się kojarzyć współczesnemu chińskiemu odbiorcy.

Obchody Święta Narodowego w Pekinie dobrze wpisują się w ten kierunek. To nie była tylko uroczystość dyplomatyczna. To była niewielka, ale konkretna prezentacja Polski jako kraju historii, kultury, produktów, technologii kreatywnych i turystyki. W relacjach polsko-chińskich właśnie takie spokojne, praktyczne spotkania często budują więcej niż najbardziej efektowne deklaracje.

Źródła:

  1. Fot. Prowadzące wydarzenie ubrane w projekty Beaty Bojdy z kolekcji „Etno” / fot. gov.pl
  2. Ambasada RP w Pekinie / gov.pl: Obchody Święta Narodowego w Pekinie
  3. Instytut Polski w Pekinie
  4. Polska Organizacja Turystyczna