Szanghaj pozostaje jednym z najważniejszych punktów wejścia zagranicznych firm na chiński rynek. Estée Lauder uruchomił tam inteligentne centrum operacji łańcucha dostaw, a ZEISS buduje kampus swojej centrali na Wielkie Chiny za 1,2 mld juanów. Dane miejskie pokazują, że mimo globalnych napięć handlowych zagraniczni inwestorzy nadal lokują w Szanghaju logistykę, badania, produkcję i zaawansowane usługi.

Szanghaj umacnia pozycję jednego z najważniejszych centrów zagranycznego biznesu w Chinach. W ostatnich miesiącach kolejne międzynarodowe firmy zwiększają tam obecność, traktując miasto jako rynek zbytu oraz miejsce dla logistyki, badań, produkcji i rozwoju nowych technologii.

Jednym z przykładów jest Estée Lauder. Amerykańska grupa kosmetyczna uruchomiła w Szanghaju inteligentne centrum operacji łańcucha dostaw. Obiekt ma działać w trybie całodobowym, z wykorzystaniem zautomatyzowanych rozwiązań magazynowych określanych jako „lights-out factory”, czyli zakład zdolny do pracy bez stałej obecności personelu. Według Xinhua nowe centrum ma podwoić zasięg usług dostawy następnego dnia w Chinach w porównaniu z 2021 r.

Dla firmy to odpowiedź na zmieniający się chiński rynek konsumencki. Popyt na produkty kosmetyczne w Chinach pozostaje wysoki, ale jednocześnie coraz bardziej zróżnicowany. Międzynarodowe koncerny inwestują już nie tylko w sprzedaż, lecz także w cyfrowe zaplecze obsługi klientów, szybszą logistykę i bardziej elastyczne łańcuchy dostaw.

Szanghaj nie jest dla Estée Lauder nowym miejscem. Firma otworzyła tam swoje pierwsze centrum logistyczne już w 2006 r. Obecna inwestycja pokazuje jednak zmianę skali: miasto staje się dla globalnych marek punktem zarządzania całym systemem dostaw, danych i obsługi rynku chińskiego.

Podobny kierunek widać w działaniach niemieckiej grupy ZEISS. Firma buduje w Szanghaju kampus swojej centrali na Wielkie Chiny. Projekt, którego realizacja rozpoczęła się w lutym, ma wartość 1,2 mld juanów, czyli około 175 mln dolarów. Według prezesa ZEISS Greater China Martina Fischera jest to największa inwestycja infrastrukturalna firmy w Chinach i ważny etap lokalizacji jej działalności.

Znaczenie tej inwestycji wykracza poza samą produkcję. ZEISS wskazuje na Chiny jako swój największy rynek globalny od 2021 r. Firma rozwija tam działalność związaną z medycyną, zaawansowaną produkcją i sztuczną inteligencją. W 2025 r. jej przychody w Szanghaju przekroczyły 12,3 mld juanów.

Dane miejskie potwierdzają, że nie są to pojedyncze przypadki. Szanghaj uznał dotąd 1091 regionalnych central korporacji międzynarodowych oraz 654 zagraniczne centra badawczo-rozwojowe. W pierwszych dwóch miesiącach 2026 r. w mieście powstało 996 nowych firm z kapitałem zagranicznym, o 14,1 proc. więcej niż rok wcześniej.

W czasie, gdy w debacie międzynarodowej często pojawiają się hasła skracania łańcuchów dostaw i ograniczania zależności od Chin, decyzje największych inwestorów pokazują bardziej złożony obraz. Część firm dostosowuje strategie globalne, ale równocześnie wzmacnia obecność w Chinach tam, gdzie decydują skala rynku, jakość infrastruktury, dostęp do dostawców i zaplecze technologiczne.

Władze Szanghaju przedstawiają otwarcie gospodarcze jako jeden z fundamentów rozwoju miasta. Według wiceburmistrza Wu Weia w metropolii działa blisko 80 tys. przedsiębiorstw z kapitałem zagranicznym. Miasto ma dalej rozwijać mechanizmy dialogu między administracją i biznesem, tworzyć pakiety usług dla kluczowych inwestorów oraz wspierać projekty w sektorach objętych nowym otwarciem.

Dla Chin takie inwestycje mają znaczenie większe niż sama wartość kapitału. Są częścią modelu modernizacji, w którym zagraniczne firmy uczestniczą w rozwoju lokalnych łańcuchów dostaw, badań, produkcji wysokiej jakości i usług opartych na danych. Szanghaj pozostaje tu jednym z głównych laboratoriów chińskiej polityki wysokiego poziomu otwarcia.