W chińskich fabrykach, centrach danych i firmach usługowych zaczyna się kolejny etap cyfrowej industrializacji. Nie mierzy się go już tylko liczbą robotów, aplikacji ani modeli sztucznej inteligencji, lecz skalą codziennej pracy wykonywanej przez AI.

Według danych przywołanych przez Xinhua, w marcu 2026 roku liczba dziennych wywołań tokenów w Chinach przekroczyła 140 bilionów. Na początku 2024 roku było to około 100 miliardów. W nieco ponad dwa lata wzrost był więc ponad tysiąckrotny.

Token to podstawowa jednostka, którą model sztucznej inteligencji przetwarza podczas rozmowy, analizy danych, generowania tekstu, obrazu albo obsługi procesu biznesowego. Brzmi technicznie, ale w praktyce zaczyna przypominać wskaźnik zużycia energii elektrycznej w gospodarce przemysłowej. Pokazuje, ile realnej pracy wykonują systemy AI.

Token jako nowy puls gospodarki

Narodowa Administracja Danych ChRL wskazuje, że tokeny są już mierzalne, wycenialne i mogą być przedmiotem obrotu. Eksperci cytowani przez chińskie źródła traktują liczbę wywołań tokenów jako barometr rozwoju branży i wskaźnik faktycznego wykorzystania sztucznej inteligencji.

To ważna zmiana. Przez ostatnie lata globalna dyskusja o AI skupiała się głównie na tym, kto zbuduje większy model, szybszy chip albo popularniejszego chatbota. Chińskie dane pokazują inny kierunek: liczy się nie tylko sama technologia, lecz jej codzienne użycie w przemyśle, usługach, logistyce, handlu i zarządzaniu przedsiębiorstwami.

W raporcie z prac rządu na 2026 rok po raz pierwszy pojawiło się wezwanie do tworzenia „nowych form inteligentnej gospodarki”. To nie jest ozdobne hasło. Widać już, że Pekin chce włączyć AI w realne procesy produkcyjne i administracyjne, a nie zostawić ją wyłącznie w rękach firm internetowych.

Od Guizhou po Hangzhou

Xinhua opisuje przykład firmy z prowincji Guizhou, działającej w obszarze danych i usług cyfrowo-inteligentnych. Jej dzienne wywołania tokenów wzrosły od początku stycznia do kwietnia z mniej niż 3 miliardów do niemal 12 miliardów. W tym samym czasie liczba transakcji zamówień zwiększyła się z poniżej 70 tysięcy do ponad 280 tysięcy.

To nie jest tylko historia jednej spółki. Pokazuje, że AI staje się narzędziem codziennej obsługi biznesu: odpowiada klientom, porządkuje dane, przyspiesza zamówienia, pomaga tworzyć treści i zmniejsza koszt pracy, która wcześniej wymagała całych zespołów.

W Hangzhou przedsiębiorca Pang Haoyang kieruje zespołem kilkunastu „pracowników AI”, którzy tworzą krótkie filmy — od scenariusza, przez obraz, po postprodukcję. Firma założona na początku ubiegłego roku osiągnęła już ponad 1 mln juanów przychodu.

W tym przykładzie widać, dlaczego chiński rynek AI rozwija się tak szybko. Bariera wejścia spada. Mała firma może dziś korzystać z narzędzi, które jeszcze niedawno wymagały większego zespołu, drogiego sprzętu i osobnego zaplecza technologicznego.

Fabryka, która „myśli”

Najciekawsza część tej zmiany dzieje się jednak poza światem aplikacji i krótkich filmów. W Yancheng w prowincji Jiangsu grupa Yueda Textile wdrożyła AI w zielonej, inteligentnej fabryce włókienniczej o mocy 100 tysięcy wrzecion. Po transformacji opartej na sztucznej inteligencji wydajność pracy wzrosła tam ponad czterokrotnie, zużycie energii na jednostkę produkcji spadło o 15 procent, a koszty przetwarzania zmniejszyły się o 26 procent.

To dobry przykład chińskiego myślenia o nowej gospodarce. Sztuczna inteligencja nie ma być wyłącznie sektorem samym dla siebie. Ma wejść do tradycyjnego przemysłu, który nadal pozostaje podstawą chińskiej siły gospodarczej.

W fabryce włókienniczej AI nie jest dodatkiem do prezentacji dla inwestorów. Steruje procesami, optymalizuje pracę, ogranicza zużycie energii i pomaga utrzymać jakość. Tam, gdzie kiedyś liczyło się doświadczenie najbardziej wprawionych pracowników, coraz większą rolę zaczyna odgrywać „przemysłowy mózg”.

Chipy, energia i centra danych

Wzrost liczby tokenów porusza całe łańcuchy dostaw. W pierwszym kwartale 2026 roku produkcja specjalistycznych materiałów elektronicznych w Chinach wzrosła o 32,5 procent rok do roku. Produkcja układów scalonych zwiększyła się o 49,4 procent, a inteligentnego sprzętu o 16,9 procent.

Za każdym pytaniem zadanym modelowi AI stoi więc bardzo materialna gospodarka. Potrzebne są chipy, serwery, prąd, światłowody, systemy chłodzenia, centra danych i ludzie, którzy potrafią to wszystko spiąć w działający system.

Dlatego chiński boom na tokeny wzmacnia także regiony oddalone od największych centrów technologicznych wschodniego wybrzeża. Jednym z takich miejsc jest Qingyang w prowincji Gansu. Miasto, wcześniej kojarzone głównie z ropą, gazem i węglem, staje się ważnym punktem chińskiej infrastruktury obliczeniowej.

Qingyang jest częścią projektu „East Data, West Computing”, uruchomionego w 2022 roku. Jego logika jest prosta: dane i zapotrzebowanie na moc obliczeniową płyną z najbardziej rozwiniętych regionów wschodnich, a zachód kraju zapewnia energię, przestrzeń, chłodniejszy klimat i nowe klastry centrów danych.

W parku przemysłowym Qingyang zbudowano już 102 tysiące standardowych szaf serwerowych, a moc obliczeniowa osiągnęła 142 tysiące PFlops. Działa tam blisko 600 firm cyfrowych, w tym przedsiębiorstwa z obszaru AI, usług internetowych i chmury obliczeniowej.

Zachód Chin dostaje nowe zadanie

Dla prowincji takich jak Gansu boom na AI oznacza coś więcej niż budowę serwerowni. To szansa na zmianę roli w gospodarce kraju. Regiony, które przez dekady dostarczały surowce i energię, mogą stać się zapleczem obliczeniowym dla całej cyfrowej gospodarki.

People’s Daily Online opisuje, że w Qingyang energia z wiatru i słońca zasila park przemysłowy związany z projektem „East Data, West Computing”. Według lokalnych danych około 55 procent zapotrzebowania parku na energię może być zabezpieczane przez agregację zielonej energii.

To pokazuje jeszcze jedną cechę chińskiego podejścia. Sztuczna inteligencja nie jest tu oderwana od energetyki, przemysłu i polityki regionalnej. Jest włączana w szerszy plan: rozwój zachodnich prowincji, budowę centrów obliczeniowych, modernizację produkcji i wykorzystanie zielonej energii tam, gdzie jest jej najwięcej.

Od AI+ do 15. planu pięcioletniego

Ten kierunek pasuje do inicjatywy „AI+”, w której Rada Państwa ChRL wskazała na potrzebę łączenia danych, mocy obliczeniowej, energii i sieci. Dokument mówi także o rozwoju inteligentnej infrastruktury obliczeniowej, usług opartych na modelach i agentach AI oraz otwartego ekosystemu sztucznej inteligencji.

Podobną logikę widać w dokumentach związanych z 15. planem pięcioletnim na lata 2026–2030. Chiny zakładają rozwój przyszłych sektorów wzrostu, w tym sztucznej inteligencji wcielonej, układów scalonych, robotyki, nowych materiałów, 6G i inteligentnego sprzętu. Ważne są nie tylko przełomy technologiczne, lecz także ich zastosowanie w konkretnych scenariuszach przemysłowych.

Właśnie dlatego liczba tokenów stała się ciekawym wskaźnikiem. Nie mówi wszystkiego o chińskiej gospodarce, ale pokazuje jej nowy puls. Im więcej tokenów, tym więcej codziennej pracy przenoszonej do systemów AI. Im tańszy token, tym łatwiej będzie stosować sztuczną inteligencję w małych firmach, fabrykach, usługach publicznych i lokalnych projektach przemysłowych.

Najbliższy etap nie będzie więc polegał wyłącznie na budowaniu coraz większych modeli. Ważniejsze stanie się obniżanie kosztu jednego tokena, łączenie mocy obliczeniowej z realnymi zastosowaniami i przenoszenie AI do sektorów, które tworzą podstawę gospodarki. W pierwszych latach 15. planu pięcioletniego to właśnie tam rozstrzygnie się, czy chińska „inteligentna gospodarka” będzie tylko nowym pojęciem, czy kolejną warstwą modernizacji przemysłu.

Źródła:

Xinhua: Smart economy gains steam in China as token calls skyrocket

The State Council of the PRC: China reports roughly 21.1 quadrillion token calls in 2025

People’s Daily Online: AI token boom gives new value to northwest China’s computing hub