Pekin, Wielki Mur, Xi’an i Szanghaj przez lata tworzyły niemal obowiązkowy program pierwszej podróży do Chin. Nadal należą do najważniejszych miejsc na turystycznej mapie kraju, ale coraz więcej zagranicznych gości na nich nie poprzestaje. Jadą do Datongu, Taiyuanu, Yiwu, Zhangjiajie, a latem 2026 roku coraz częściej również do Yining w Xinjiangu czy Nyingchi w Xizangu. Nie zawsze szukają kolejnego zabytku z listy UNESCO. Często interesuje ich zwykłe życie miasta, lokalna kuchnia, przyroda, miejsca znane z filmów i gier, zakupy albo po prostu część Chin, której wcześniej nie widzieli w programach zagranicznych wycieczek.

Skalę tego zjawiska dobrze pokazują dane platformy Rednote, znanej w Chinach jako Xiaohongshu. Według raportu przywołanego w maju przez Xinhua zagraniczni użytkownicy publikowali materiały z prawie 500 kierunków w całym kraju. Od początku 2025 roku liczba tworzonych przez nich postów o podróżach po Chinach wzrosła pięciokrotnie. Wśród miejsc szybko zdobywających zainteresowanie znalazły się między innymi Zhengzhou w Henanie, Taiyuan w Shanxi i Yiwu w Zhejiang.

Określenie „mniejsze miasta” wymaga tu pewnej ostrożności. Zhengzhou jest wielomilionową stolicą Henanu i jednym z najważniejszych węzłów transportowych środkowych Chin, a Yiwu zna cały świat handlu hurtowego. Z perspektywy turystyki międzynarodowej łączy je jednak coś istotnego: przez lata pozostawały poza trasą, którą przeciętny cudzoziemiec wybierał podczas pierwszej wizyty. Właśnie ten katalog miejsc zaczyna się dziś rozszerzać.

Nie był to wyłącznie efekt majowego sezonu. Ministerstwo Handlu ChRL podało 3 września, że tego lata liczba zagranicznych podróżnych lecących do Yining w Xinjiangu oraz Nyingchi w Xizangu wzrosła ponad sześciokrotnie w porównaniu z poprzednim rokiem. Resort wskazywał między innymi na zainteresowanie chłodniejszymi regionami w okresie upałów w Europie. Sam wybór tych kierunków jest jednak równie ciekawy jak tempo wzrostu: oba leżą daleko od klasycznej osi Pekin–Xi’an–Szanghaj.

Poza klasyczną trasą każdy jedzie po coś innego

Nie ma jednej recepty na podróż po mniej oczywistych częściach Chin. W Henanie część zagranicznych gości szuka doświadczeń związanych z tradycyjnymi strojami i kulturą historyczną. Do Shanxi przyciągają zabytki, ale także miejsca kojarzone z krajobrazem i architekturą wykorzystanymi przy tworzeniu gry „Black Myth: Wukong”. Fani chińskich seriali odwiedzają Hengdian w Zhejiang, gdzie działa ogromny kompleks studiów filmowych. Yiwu jest jeszcze innym przypadkiem: miasto handlowe stało się miejscem, do którego przyjeżdża się zarówno w interesach, jak i z czystej ciekawości.

W Yiwu łatwo zobaczyć, jak te dwa światy zaczynają się przenikać. Międzynarodowe Centrum Handlowe od lat obsługuje kupców sprowadzających chińskie towary na rynki całego świata, ale dziś między alejkami z zabawkami, artykułami gospodarstwa domowego, ozdobami czy drobną elektroniką coraz częściej pojawiają się zwykli turyści. Niektórzy kupują kilka rzeczy na pamiątkę, inni przy okazji sprawdzają produkty, które później mogą sprowadzać w większej skali. Miejsce stworzone przede wszystkim dla handlu samo stało się częścią podróży.

Datong w Shanxi przyciąga zupełnie inaczej. Najważniejszym zabytkiem miasta są groty Yungang, jeden z najwybitniejszych zespołów buddyjskiej sztuki skalnej w Chinach. W relacjach zagranicznych podróżnych cytowanych przez Xinhua równie mocno pojawiały się jednak stare ulice, wieczorne światła i lokalne jedzenie. Niemiecka turystka, która obawiała się, czy znajdzie na miejscu coś wegetariańskiego, zapamiętała niewielki lokal śniadaniowy i warzywną bułkę. Taki szczegół niewiele znaczy w katalogu atrakcji, ale właśnie z podobnych sytuacji często powstaje najbardziej osobista część podróży.

Zhangjiajie w Hunan trudno już natomiast nazwać miejscem nieznanym za granicą. Góry z charakterystycznymi piaskowcowymi filarami od lat przyciągają międzynarodowych turystów, a w 2026 roku ruch nadal szybko rośnie. Od stycznia do lipca miasto przyjęło 860,7 tys. zagranicznych gości ze 195 krajów i regionów, o 19 proc. więcej niż w tym samym okresie rok wcześniej. Przychody dewizowe z turystyki wzrosły w tym czasie o ponad 40 proc. To dobry przykład kierunku położonego daleko od największych chińskich metropolii, który stał się samodzielnym celem podróży.

Wspólny mianownik nie leży więc w wielkości miasta ani rodzaju atrakcji. Zagraniczni podróżni zaczęli dobierać kolejne punkty do własnych zainteresowań. Dla jednych będzie to buddyjska sztuka w Shanxi, dla innych krajobraz Hunan, plan filmowy w Zhejiang, targ w Yiwu albo kuchnia miasta, którego nazwy jeszcze kilka lat wcześniej nie potrafiliby wskazać na mapie.

Xiaohongshu pomaga znaleźć miejsca, których nie ma na pierwszej stronie przewodnika

Dużą część tej zmiany można zrozumieć, patrząc na sposób planowania podróży. Xiaohongshu nie służy wyłącznie do publikowania zdjęć po powrocie z wakacji. Dla wielu użytkowników jest jednocześnie wyszukiwarką restauracji, tras, hoteli i lokalnych doświadczeń. Zagraniczni podróżni pytają tam, którym pociągiem pojechać, gdzie zjeść, jak spędzić jeden dzień w konkretnym mieście albo jak przygotować się do samotnego wyjazdu.

Xinhua opisała brytyjskiego użytkownika, który przed samotną podróżą po Chinach poprosił społeczność o wskazówki. Pod jego wpisem pojawiło się ponad 10 tys. odpowiedzi. W tradycyjnym przewodniku bez problemu można znaleźć najważniejsze muzeum czy hotel. Znacznie trudniej dowiedzieć się, gdzie warto zjeść niedaleko konkretnego dworca, którą ulicą przejść wieczorem albo jak sensownie wykorzystać kilka godzin między dwoma pociągami. Takie informacje najlepiej znają ludzie mieszkający na miejscu.

Dzięki temu do międzynarodowego obiegu trafiają miejsca, które wcześniej miały niewielką szansę znaleźć się w zagranicznym katalogu wycieczek. Materiał o lokalnym jedzeniu, zabytku, grze komputerowej czy niezwykłym krajobrazie może zainteresować pierwszych podróżnych. Oni publikują własne zdjęcia i doświadczenia, na ich podstawie trasę układają następni. W ten sposób rekomendacja przekazywana między użytkownikami może mieć dla konkretnego miasta większe znaczenie niż klasyczna kampania reklamowa.

Zmienia się również rodzaj obrazu Chin, który później wraca za granicę. Obok zdjęcia Wielkiego Muru pojawia się film z pociągu dużych prędkości, śniadanie w Datongu, nocny targ, sklep w Yiwu albo spacer po mieście, które dla mieszkańców jest po prostu miejscem codziennego życia. Podróżny nie poznaje wtedy kraju wyłącznie przez jego najbardziej reprezentacyjne zabytki, ale także przez transport, usługi, sklepy, jedzenie i kontakty z ludźmi.

Bez wizy łatwiej zacząć podróż. Kolej pozwala pojechać dalej

Media społecznościowe nie wystarczyłyby jednak, gdyby sam wyjazd pozostawał skomplikowany. Chiny w ostatnich latach systematycznie ułatwiały wjazd zagranicznym gościom. Polska została objęta jednostronną polityką bezwizową 1 lipca 2024 roku. Początkowo posiadacze zwykłych paszportów mogli przebywać w Chinach bez wizy do 15 dni. Od 30 listopada 2024 roku maksymalny pobyt wydłużono do 30 dni, a obecne rozwiązanie zostało następnie przedłużone do 31 grudnia 2026 roku.

Polacy posiadający zwykły paszport mogą obecnie przyjechać bez wizy na okres nieprzekraczający 30 dni w celach turystycznych, biznesowych, podczas odwiedzin rodziny lub znajomych, wymiany oraz tranzytu. Z rozwiązania nie korzystają posiadacze paszportów tymczasowych i innych dokumentów, które nie są paszportami zwykłymi. Szczegółowe warunki opisujemy w poradniku o bezwizowym wjeździe do Chin dla Polaków.

Zmiana dotyczy znacznie szerszej grupy państw i jest już wyraźnie widoczna w statystykach. W pierwszej połowie 2026 roku Chiny odnotowały 22,91 mln wjazdów cudzoziemców, o 20,4 proc. więcej niż przed rokiem. Ponad 17,8 mln odbyło się bez wizy, co stanowiło 77,7 proc. wszystkich wjazdów cudzoziemców w tym okresie. Już podczas pięciodniowej przerwy majowej liczba podróży cudzoziemców do i z Chin wyniosła 1,26 mln, a 436 tys. osób wjechało do kraju bez wizy.

Po przekroczeniu granicy znaczenie ma transport. Chińska sieć kolei dużych prędkości przekroczyła już 50 tys. km i połączyła największe metropolie z wieloma stolicami prowincji oraz mniejszymi ośrodkami. Dla turysty oznacza to możliwość dołożenia do trasy kolejnego miasta bez osobnego lotu i bez utraty całego dnia na przejazd. Przy wyjeździe trwającym tydzień czy dwa taka różnica potrafi zdecydować, czy miejsce położone kilkaset kilometrów od głównej trasy w ogóle znajdzie się w planie.

Nie wszystkie trudności zostały jednak rozwiązane. W miejscach rzadziej odwiedzanych przez cudzoziemców informacji po angielsku bywa mniej, część hoteli i atrakcji jest słabiej widoczna w zagranicznych systemach rezerwacyjnych, a niektóre chińskie aplikacje wymagają przyzwyczajenia. Francuski podróżnik cytowany przez Xinhua mówił, że podczas wyjazdów do mniejszych miast nadal często korzysta z pomocy miejscowych znajomych. Dla regionów, które chcą zatrzymać rosnący ruch na dłużej, właśnie obsługa staje się kolejnym zadaniem.

Teraz kolej na obsługę: informacje, rezerwacje, płatności i języki

W marcu 2026 roku Ministerstwo Handlu wraz z ośmioma innymi instytucjami centralnymi przedstawiło pakiet działań dotyczących rozwoju usług turystycznych i zwiększania konsumpcji osób przyjeżdżających z zagranicy. Nie ograniczono się w nim do promocji Pekinu, Szanghaju czy najważniejszych zabytków. Lokalne władze mają przygotowywać ofertę wynikającą z własnych warunków i łączyć transport, atrakcje, noclegi oraz zakupy w trasy, które łatwiej zarezerwować i przejść od początku do końca.

Duża część tych działań dotyczy bardzo praktycznych spraw: wielojęzycznych oznaczeń na lotniskach i dworcach, informacji przy atrakcjach, możliwości rezerwowania biletów, płatności zagranicznymi kartami, telekomunikacji oraz aplikacji dostępnych w większej liczbie języków. Dla turysty są to rzeczy znacznie mniej efektowne niż nowe muzeum czy spektakularna trasa widokowa, ale w nieznanym mieście właśnie od nich zależy, czy wyjazd będzie prosty, czy zamieni się w serię drobnych problemów.

Zhangjiajie pokazuje skalę tego wyzwania. Miasto przyjmuje już setki tysięcy gości z zagranicy, tymczasem wcześniejsze badanie w rejonie Wulingyuan wykazało, że mniej niż jedna trzecia pracowników mających bezpośredni kontakt z turystami potrafiła sprawnie porozumiewać się w języku obcym. W odpowiedzi lokalne instytucje i uczelnie zaczęły przygotowywać materiały do nauki języków oraz zajęcia dla pracowników branży turystycznej. Wzrost liczby odwiedzających przekłada się więc na bardzo konkretną pracę wykonywaną już na miejscu.

Podobnego przygotowania będą potrzebowały kolejne regiony, jeżeli obecne tempo wzrostu się utrzyma. Latem 2026 roku Yining i Nyingchi odnotowały ponad sześciokrotny wzrost liczby zagranicznych podróżnych przylatujących samolotem. Sam ciekawy krajobraz czy zabytek może sprowadzić pierwszą falę gości. O tym, czy będą wracać i polecać miejsce następnym, decyduje później również możliwość znalezienia noclegu, kupienia biletu, zapłacenia i uzyskania informacji bez ciągłego szukania pomocy.

Państwowy plan rozwoju turystyki na lata 2026–2030 wyznacza dla tego rynku znacznie większą skalę. Do końca dekady Chiny chcą osiągnąć 190 mln zagranicznych wizyt turystycznych rocznie i ponad 150 mld dolarów rocznych wydatków związanych z turystyką przyjazdową. Plan przewiduje dalszy rozwój ruchu bezwizowego i połączeń międzynarodowych, a także poprawę płatności, transportu, telekomunikacji, zakwaterowania, zwrotów podatku oraz usług wielojęzycznych. Najbliższe lata pokażą więc nie tylko, ilu zagranicznych gości przyjedzie do Chin, ale także jak duża część z nich po pierwszych dniach w Pekinie czy Szanghaju zdecyduje się pojechać dalej.

Źródła

  1. Xinhua – „In China, foreign travelers are exploring small-city experiences” – dane Rednote/Xiaohongshu, Zhengzhou, Taiyuan, Yiwu, Datong, Zhangjiajie oraz doświadczenia zagranicznych podróżnych.
  2. Ministerstwo Handlu ChRL – konferencja prasowa z 3 września 2026 roku – dane o letnim ruchu turystycznym, w tym wzroście liczby podróżnych do Yining i Nyingchi.
  3. Ambasada ChRL w Polsce – uruchomienie polityki bezwizowej dla Polski od 1 lipca 2024 roku.
  4. Ambasada ChRL w Polsce – wydłużenie bezwizowego pobytu do 30 dni od 30 listopada 2024 roku.
  5. Ambasada ChRL w Polsce – przedłużenie polityki bezwizowej do 31 grudnia 2026 roku.
  6. Rada Państwa ChRL / Xinhua – turystyka przyjazdowa latem 2026 roku – dane dotyczące Zhangjiajie oraz rozwoju obsługi zagranicznych gości.
  7. National Immigration Administration – działania dziewięciu instytucji na rzecz rozwoju usług turystycznych i konsumpcji przyjazdowej, marzec 2026 roku.
  8. Rada Państwa ChRL – plan rozwoju turystyki na lata 2026–2030 – cele 190 mln zagranicznych wizyt turystycznych i ponad 150 mld dolarów wydatków rocznie.