
W Jinhua w prowincji Zhejiang drogówka zaczęła używać drona z podwieszonym modułem świetlnym do kierowania ruchem w zatłoczonych miejscach. Rozwiązanie przetestowano podczas październikowego szczytu świątecznego w historycznym centrum miasta, gdzie na wąskich ulicach jednocześnie pojawiły się tłumy pieszych i samochodów.
Pierwszego dnia świątecznego tygodnia największy problem pojawił się w rejonie starego miasta Guzi City, przy ulicy Piaoping i bramie Baoning. Po zmroku ruch pieszych wyraźnie wzrósł, a policjanci musieli na zmianę zatrzymywać samochody i przepuszczać grupy turystów. Nad skrzyżowaniem pojawił się wtedy dron z podwieszonym, świecącym modułem sygnalizacyjnym.
Xinhua podała 6 października, że „latające światła” pracują w Jinhua w trybie testowym podczas Święta Narodowego. Dron może zostać wysłany tam, gdzie na krótko tworzy się korek albo gromadzi duża liczba ludzi. Oprócz sygnałów świetlnych urządzenie może nadawać komunikaty głosowe.
Sygnalizator, który przylatuje tam, gdzie robi się tłok
Lokalna rozgłośnia FM93 Zhejiang Traffic Voice pokazała prosty mechanizm działania urządzenia. Pod dronem znajdują się czerwone i zielone pola, a operator obraca maszynę tak, aby właściwy sygnał był widoczny dla kierowców i pieszych. To nie jest zamiennik stałych świateł na zwykłym skrzyżowaniu. Pomysł ma sens przede wszystkim tam, gdzie duży ruch pojawia się tylko przez kilka godzin — podczas świąt, imprez albo nagłego spiętrzenia turystów.
Według FM93 urządzenie zaprojektował Yu Bin z drogówki w Jinhua, a rozwiązanie uzyskało chiński patent na wzór użytkowy. Rozgłośnia podaje też, że na testowanym skrzyżowaniu liczbę policjantów potrzebnych bezpośrednio do kierowania ruchem zmniejszono z trzech do jednego. Funkcjonariusz nadal zostaje na ziemi i reaguje na sytuację, ale część sygnałów dla kierowców i pieszych przekazuje dron.
Jinhua inwestuje w drony dla drogówki
Październikowy test nie pojawił się w próżni. W marcu 2026 r. drogówka w Jinhua uruchomiła zamówienie publiczne na sprzęt dla systemu monitoringu ruchu łączącego obserwację z powietrza z analizą obrazu opartą na sztucznej inteligencji. Budżet postępowania wynosił 1,30956 mln juanów, a maksymalną cenę ustalono na 1,23196 mln juanów.
Nie ma podstaw, by twierdzić, że dron użyty podczas październikowego święta pochodzi właśnie z tego zamówienia. Widać jednak szerszy kierunek: urządzenia latające mają trafiać do codziennej pracy drogówki, a nie służyć wyłącznie jako pokaz technologii.
To również praktyczny przykład rozwijanej w Chinach gospodarki niskiego pułapu. Na Wiedzy o Chinach opisywaliśmy wcześniej plan rozwoju chińskiego lotnictwa do 2030 roku, w którym drony i nowe usługi lotnicze są jednym z elementów modernizacji transportu.
Najciekawsze w eksperymencie z Jinhua jest jego bardzo zwyczajne zastosowanie. Dron nie wozi pasażerów i nie wykonuje efektownego pokazu. Ma po prostu pojawić się nad ulicą wtedy, gdy przez kilkadziesiąt minut potrzebny jest dodatkowy sygnał dla kierowców i pieszych. Jeśli rozwiązanie sprawdzi się w zatłoczonych strefach turystycznych, podobny model można wykorzystać przy koncertach, targach czy czasowych objazdach.
Źródła: Xinhua, FM93 Zhejiang Traffic Voice, China Government Procurement Network.





























