Na północnym zachodzie Chin, tysiące kilometrów od morza, hoduje się dziś ryby morskie. U podnóża gór Helan, na terenach jeszcze niedawno pokrytych żwirem i piaskiem, rozciągają się winnice, których wina zdobywają nagrody na międzynarodowych konkursach. Choć na pierwszy rzut oka przedsięwzięcia te niewiele łączy, oba są częścią historii współpracy Ningxii z położoną na południowo-wschodnim wybrzeżu prowincją Fujian.
Współpraca rozpoczęła się trzydzieści lat temu jako forma pomocy bogatszego regionu dla znacznie biedniejszego partnera. Z czasem przyniosła jednak coś więcej niż poprawę warunków życia mieszkańców Ningxii. Wytworzyła nowe gałęzie gospodarki, a przedsiębiorstwa, które zdobyły doświadczenie dzięki otrzymanemu wsparciu, zaczęły same inwestować w Fujianie.
Jak połączono Fujian z Ningxią
Jedną z najważniejszych konsekwencji reform gospodarczych zapoczątkowanych pod koniec lat 70. był szybki rozwój wschodniego wybrzeża Chin. Dzięki handlowi zagranicznemu, inwestycjom i rozbudowie przemysłu miejscowe prowincje zaczęły się bogacić znacznie szybciej niż regiony położone w głębi kraju. Deng Xiaoping zakładał, że niektóre części Chin mogą osiągnąć zamożność wcześniej, aby następnie pomóc pozostałym. W latach 90. przystąpiono do urzeczywistniania tej idei w ramach zorganizowanej współpracy między wschodem a zachodem kraju.
W 1996 roku Fujianowi powierzono zadanie wspierania Ningxii, autonomicznego regionu leżącego na północnym zachodzie Chin. Pracami utworzonego wówczas zespołu koordynującego pomoc kierował Xi Jinping, pełniący funkcję zastępcy sekretarza komitetu prowincjonalnego KPCh w Fujianie. Program obejmował nie tylko wsparcie finansowe, ale również wspólne przedsięwzięcia gospodarcze, inwestycje, szkolenia, wymianę kadr i przekazywanie technologii.
Oba regiony dzieliło niemal wszystko. Fujian miał dostęp do morza, rozbudowaną sieć portów i rozwijający się przemysł, a także wielowiekową tradycję handlu z zagranicą. To właśnie stąd, zwłaszcza z okolic Xiamen, wyjeżdżało wielu Chińczyków osiedlających się w Azji Południowo-Wschodniej. Część emigrantów i ich potomków inwestowała później w rodzinnych stronach, wspierając tamtejszą gospodarkę.
Ningxia zmagała się tymczasem z suchym klimatem, ograniczonym dostępem do wody i ubóstwem wielu społeczności wiejskich. W dolinie Rzeki Żółtej od stuleci istniało rolnictwo nawadniane, lecz duże połacie regionu pozostawały trudne do zagospodarowania. Pomoc Fujianu miała więc służyć przede wszystkim tworzeniu miejsc pracy i rozwijaniu działalności, która pozwoli mieszkańcom utrzymywać się z lokalnych zasobów.
Ryby morskie pośrodku lądu
Jednym z najbardziej zaskakujących efektów tej współpracy okazała się hodowla zwierząt morskich w Ningxii. Fujian należy do najważniejszych chińskich ośrodków rybołówstwa i akwakultury. Działające tam uczelnie oraz instytuty badawcze od lat zajmują się hodowlą ryb i doskonaleniem technologii produkcji. W Ningxii istniały już gospodarstwa rybackie, ale szczególną trudność sprawiało wykorzystanie wód słono-alkalicznych, nieodpowiednich dla wielu popularnych gatunków słodkowodnych.
Naukowcy dostrzegli w tym problemie szansę. Skoro część lokalnych zasobów wodnych zawiera dużo soli, dlaczego nie spróbować hodowli gatunków morskich? Samo zasolenie nie wystarcza jednak do stworzenia odpowiednich warunków. Trzeba właściwie dobrać skład mineralny wody, zapewnić rybom odpowiednią temperaturę i opracować sposób transportowania narybku na odległość ponad dwóch tysięcy kilometrów.
Współpraca zaczęła przynosić efekty najpierw w hodowli krewetek, a następnie bardziej wymagających ryb. W 2022 roku podjęto wspólne prace nad przeniesieniem do Ningxii hodowli kulbina żółtego, cenionej ryby morskiej pochodzącej ze wschodniego wybrzeża Chin. Dwa lata później rozpoczęła się jego hodowla na większą skalę. Specjaliści z Fujianu pomagali miejscowym przedsiębiorstwom w przygotowaniu instalacji, regulowaniu parametrów wody i szkoleniu pracowników.
Dziś w Ningxii hoduje się również inne gatunki ryb, a także krewetki i kraby. Według danych przytoczonych w marcu 2026 roku przez chińskie Ministerstwo Rolnictwa i Spraw Wsi łączna roczna produkcja gatunków morskich przekracza tam dwa tysiące ton. Nie oznacza to, że słoną wodę zamieniono w prawdziwe morze. Dzięki odpowiednim technologiom udało się natomiast stworzyć warunki do produkcji żywności na terenach, które wcześniej miały ograniczone zastosowanie gospodarcze.
Winnice u podnóża gór Helan
Drugim przykładem jest winiarstwo. Choć pierwsze nowoczesne winnice zaczęły powstawać w Ningxii już w latach 80., dopiero kolejne dekady przyniosły gwałtowny rozwój tej branży. Okazało się, że suchy klimat, duża liczba słonecznych dni i znaczne różnice temperatur między dniem a nocą sprzyjają uprawie winorośli. Konieczne jest jednak nawadnianie, a także ochrona roślin przed surowymi zimami.
W 2007 roku do Ningxii przyjechał pochodzący z Fujianu przedsiębiorca Chen Deqi. Początkowo interesowały go inne możliwości inwestycyjne, lecz podczas wizyty u podnóża gór Helan dostrzegł potencjał tamtejszych gruntów. Postanowił przeznaczyć znaczne środki na ich zagospodarowanie pod uprawę winorośli i rozwój winiarstwa. Tak rozpoczęła się historia przedsięwzięcia Helan Shen, które z czasem stało się jednym z rozpoznawalnych przykładów inwestycji przedsiębiorców z Fujianu w zachodnich Chinach.
Nie było to łatwe zadanie. Trzeba było przygotować kamienistą ziemię, stworzyć system nawadniania, sadzić roślinność chroniącą przed wiatrem i zbudować całą infrastrukturę produkcyjną. Stopniowo dawne nieużytki zmieniały się w winnice, przynosząc pracę okolicznym mieszkańcom i przyciągając kolejnych inwestorów.
W tym samym czasie rosła międzynarodowa renoma win z Ningxii. W 2011 roku wino Jia Bei Lan z winnicy Helan Qingxue zdobyło prestiżowe trofeum w konkursie Decanter World Wine Awards. Sukces ten zwrócił uwagę światowej branży na region, który wcześniej niemal nie istniał na międzynarodowej mapie winiarstwa. Dziś działa tam wiele winnic, a miejscowe wina docierają do odbiorców w ponad czterdziestu krajach i regionach, również w Europie.
Rozwój branży przyniósł przy tym korzyści wykraczające poza samą sprzedaż wina. Powstały nowe miejsca pracy, rozwinęła się turystyka, a część dawnych nieużytków pokryły uprawy i roślinność ograniczająca erozję gleby. Dobrze widać tu, jak inwestycje gospodarcze mogą iść w parze z rekultywacją zdegradowanych terenów.
Kiedy Ningxia zaczyna pomagać Fujianowi
Po trzydziestu latach współpracy nastąpiła zmiana, która najlepiej pokazuje jej rezultaty. Ningxia nie jest już wyłącznie odbiorcą inwestycji i technologii z wybrzeża. Tamtejsze firmy same zaczęły wykorzystywać zdobyte doświadczenia, aby rozwijać nowe przedsięwzięcia w Fujianie.
Jedno z nich powstaje w powiecie Yongtai, niedaleko Fuzhou. Miejscowi rolnicy od dawna uprawiają zielone śliwki, wykorzystywane przede wszystkim do produkcji przetworów i napojów. Aby zwiększyć wartość tych owoców, przedsiębiorcy poszukiwali nowych sposobów ich przetwarzania. Partnerem okazała się grupa winiarska Xige z Ningxii, dysponująca doświadczeniem w produkcji wysokiej jakości alkoholi.
W ramach wspólnego projektu w Yongtai powstał zakład, w którym wino pochodzące z Ningxii poddawane jest destylacji, a uzyskany destylat służy następnie do produkcji alkoholi z dodatkiem miejscowych śliwek. Łączy się w ten sposób dwa atuty: rozwiniętą branżę winiarską Ningxii i surowce rolnicze Fujianu.
W 2026 roku zakład rozpoczął próbną produkcję. Pierwsze wyroby mają trafić na rynek w 2027 roku. Po osiągnięciu pełnych zdolności produkcyjnych przedsięwzięcie ma umożliwić coroczne wykorzystanie około pięciu tysięcy ton surowca winiarskiego z Ningxii i ponad siedmiu tysięcy ton śliwek z Fujianu.
To wymowna zmiana. Region, któremu przed laty pomagano tworzyć nowoczesną gospodarkę, ma dziś własny kapitał, technologię i przedsiębiorstwa zdolne do inwestowania u dawnego partnera. Współpraca nie skończyła się wraz z ograniczeniem ubóstwa, lecz przekształciła się w relację przynoszącą korzyści obu stronom.
Co ta historia mówi o chińskiej gospodarce?
W zachodnich dyskusjach o chińskiej gospodarce coraz częściej powraca zarzut nadprodukcji. Zwykle dotyczy samochodów elektrycznych, baterii czy innych gałęzi nowoczesnego przemysłu. Historia Ningxii przypomina jednak o procesie mniej widowiskowym, ale równie ważnym: o powstawaniu działalności gospodarczej tam, gdzie wcześniej trudno było ją sobie wyobrazić.
Jeszcze trzydzieści lat temu Ningxia sprowadzała wiele towarów z innych części Chin i miała znacznie skromniejsze możliwości sprzedaży własnych produktów poza regionem. Obecnie jej gospodarka obejmuje między innymi rozwinięte przetwórstwo rolne, produkcję wina, hodowlę zwierząt i ryb oraz uprawę jagód goji. Towary te znajdują nabywców na rynku krajowym, a część również za granicą. Co więcej, lokalne przedsiębiorstwa zaczęły inwestować poza Ningxią.
Oczywiście sukces takich przedsięwzięć nie rozstrzyga sporu o nadmiar mocy produkcyjnych w innych branżach. Pokazuje jednak, dlaczego nie należy utożsamiać każdego wzrostu produkcji i eksportu z nadprodukcją. Czasem jest to po prostu rezultat lepszego wykorzystania zasobów, rozwoju technologii i pojawienia się nowych producentów, którzy wcześniej nie mieli możliwości konkurowania na szerszym rynku.
Wina z Ningxii już trafiają do Europy i zdobywają międzynarodowe uznanie. Jeżeli w przyszłości zwiększą swój udział w europejskim rynku, zapewne nie wszystkim miejscowym producentom będzie się to podobać. Pozostaje pytanie, czy odpowiedzią na silniejszą chińską konkurencję będzie walka o jakość i klientów, czy kolejna dyskusja o nadprodukcji.
Źródła: Rząd prowincji Fujian / China Daily, Ministerstwo Rolnictwa i Spraw Wsi ChRL, Urząd miasta Fuzhou, People’s Daily.

