Kiedyś nakryła miską ślady obcych stóp, żeby wiatr ich nie zasypał. Tak bardzo brakowało jej ludzi na pustkowiu, na które trafiła po ślubie. Dziś wokół jej dawnego domu rosną drzewa, a historia Yin Yuzhen stała się znana daleko poza Chinami. 15 października Organizacja Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) wyróżniła ją podczas uroczystości w Rzymie.
W 1985 roku Yin miała 19 lat. Zamieszkała z mężem w Salawusu, na piaszczystym obszarze Maowusu w Mongolii Wewnętrznej, w północnych Chinach. Dom był niewielki, a nadciągające burze piaskowe potrafiły zasypać wejście. Przez pierwszych 40 dni nie spotkała tam żadnej obcej osoby.
We wrześniowym wywiadzie opowiedziała, jak pewnego dnia zauważyła na piasku ślady czyichś butów. Przykryła je odwróconą miską, żeby wiatr ich nie zasypał. Kiedy wiatr w końcu zatarł odciski, rozpłakała się. W następnych latach postanowiła odmienić krajobraz wokół domu.
Pierwszych 600 sadzonek
W 1986 roku sprzedała owcę i kupiła 600 sadzonek drzew. Posadziła je niedaleko domu. Potem nadeszła burza piaskowa; ocalało zaledwie kilka drzewek.
Razem z mężem sadziła kolejne rośliny. Stopniowo nauczyli się układać na wydmach słomiane kratownice zatrzymujące piasek. Najpierw sadzili odporniejsze krzewy, a większe drzewa dopiero tam, gdzie grunt stawał się stabilniejszy. Nawet dobrze przygotowane nasadzenia wymagały wieloletniej pielęgnacji.
Według informacji przekazanych przez Yin w rozmowie opublikowanej we wrześniu 2026 roku w ciągu czterech dekad ona i osoby zaangażowane w jej działalność posadziły ponad osiem milionów drzew. Prowadzone przez nich prace objęły ponad 70 tysięcy mu piaszczystych gruntów, czyli około 4,7 tysiąca hektarów. Odzyskiwane tereny zaczęto również wykorzystywać pod uprawy. Yin podkreśla, że tej przemiany nie dokonała sama: uczestniczyli w niej mieszkańcy okolicy, którzy przez lata uczyli się nowych sposobów walki z pustynnieniem.
Pięć tysięcy dolarów i przyjaźń na całe życie
W 1999 roku Ronald Sakolsky, Amerykanin pracujący wówczas jako nauczyciel w Chinach, usłyszał o wysiłkach Yin i zebrał 5000 dolarów na jej działania. Kobieta kupiła za tę kwotę ponad 50 tysięcy sadzonek. Ziemię, na której wyrosły drzewa, nazwała potem „Lasem Sakolsky’ego”.
Jednego dolara z otrzymanych pieniędzy zachowała na pamiątkę. Przez lata próbowała odnaleźć człowieka, dzięki któremu mogła posadzić kolejne drzewa. W sierpniu 2026 roku spotkali się ponownie w Chinach, po 26 latach. Sakolsky zobaczył wówczas, jak rozrósł się las, do którego powstania przyczyniła się jego pomoc. Yin wspominała, że zabrał do Stanów Zjednoczonych małą buteleczkę piasku.
13 października oboje spotkali się jeszcze raz, tym razem w Rzymie, przy okazji Światowego Forum Żywności. Dwa dni później FAO uhonorowała Yin, zaliczając ją do stu kobiet wyróżnionych za działalność w rolnictwie, systemach żywnościowych i rozwoju obszarów wiejskich. Program towarzyszy obchodom Międzynarodowego Roku Kobiet Rolniczek 2026. Wśród wyróżnionych znalazły się także dwie inne Chinki, Dong Minfang i Yu Jinxiu.
„Powinniśmy lepiej odwdzięczać się naturze” — powiedziała Yin w wywiadzie dla agencji Xinhua podczas pobytu w Rzymie. Zaznaczyła, że troska o środowisko nie zna granic i wymaga współpracy ludzi z różnych państw.
Dla Yin nagroda nie oznacza zakończenia pracy. Zalesione grunty nadal potrzebują opieki. Do działań włączyła się też jej rodzina: jeden z synów korzysta z drona, żeby obserwować stan nasadzeń. Tam, gdzie czterdzieści lat temu młoda kobieta próbowała ocalić przed wiatrem ślady przechodnia, dziś rosną drzewa.
Źródła: FAO, Sina, China News Service, Xinhua.

