Globalne Południe (Global South)

0

Krótki rys historyczny:

Definicja: „Globalne Południe, GP – to wielka grupa krajów rozwijających się, wznoszących (emerging), a także posiadających niską i średnią dochodowość oraz połączonych doświadczeniami kolonializmu i zacofania (niedorozwoju) gospodarczego. Obecnie to 85% ludności świata. Kraje te są położone na półkuli południowej i północnej rozdzielonych równikiem oraz wschodniej i zachodniej poczynając od południka 0 stopni – (Greenwich) do południka 180 stopni po przeciwnej stronie globu ziemskiego”. Jednak w kilku przypadkach ten podział geograficzny (Południe – Północ) nie odpowiada składowi niektórych krajów z Południa włączonych do Globalnej Północy, jak np. Australia i Nowa Zelandia. Inny przykład – dwa liczące się wielkie mocarstwa z Północy: Indie, Chiny oraz Afryka Północna zaliczane są do Globalnego Południa. Podobnie Tajwan położony jest na Północy, ale niektórzy badacze zaliczają go do Południa. Zaś Japonia przynależy do Północy, a nie do Globalnego Południa, czy Wschodu. Jednak te przestawienia są uznawane za normalne oraz tolerowane przez teorię, praktykę i politykę międzynarodową.

Carl Oglesby (ur. w 1935 r., zm. w 2011 r.), amerykański myśliciel, pisarz, wykładowca akademicki i działacz polityczny użył po raz pierwszy pojęcia Global South (GS) w swym głośnym artykule opublikowanym w czasopiśmie „Commonwealth”, w roku 1969. Argumentował on w nim, m.in., że setki lat panowania (dominacji) Zachodu/Północy nad światem doprowadziły do utworzenia „nieznośnego globalnego ładu społecznego” („intolerable global social order”). Carl Oglesby zdobywał pierwsze szlify radykalnego myśliciela i działacza jako prezes amerykańskiej organizacji o nazwie SDS (Students for a Democratic Society). Analizowane pojęcie GS/GP upowszechniło się w II połowie XX wieku, a następnie rozprzestrzeniało się coraz bardziej w naszym XXI wieku. Np. na niedawnej (połowa września 2026 r.) XVIII Konferencji na szczycie BRICS Plus w New Delhi domagano się zdecydowanie przyznania narodom i państwom GS należnych praw oraz prerogatyw, zapewnienia im zasłużonej odpowiedniej pozycji, a także pełnej reprezentacji na arenie międzynarodowej (np. w ONZ, w MFW i in.). Współczesna nowa klasyfikacja makro obejmuje nie tylko GS lecz również Global West (GW = Globalny Zachód) jak również Global North (GN = Globalna Północ). Rozmaitych powojennych, zimnowojennych oraz znacznie wcześniejszych poprzedników tej klasyfikacji było wiele, jak np.: Wschód – Zachód, Północ – Południe, kolonialiści – kolonie (por. przypis [1]), kapitalizm – komunizm, I świat (bogaci), II świat (średnio zamożni) i III świat (biedota), neoliberalizm – sowietyzm, kraje rozwinięte – kraje rozwijające się, rdzeń (core) gospodarczy – peryferie ekonomiczne, NATO – Układ Warszawski, EWG – RWPG i in.

Flagi państw uczestniczących w szczycie BRICS 2026 i instalacja BRICS India 2026 w New Delhi.
Flagi państw uczestniczących w XVIII szczycie BRICS w New Delhi, wrzesień 2026 r. Fot. Ministry of External Affairs, Government of India / PIB.

Charakterystyka Globalnego Południa:

Do tej kategorii zalicza się 145 krajów rozwijających się z Azji, z Afryki, z Ameryki Łacińskiej i Karaibów oraz z Oceanii (por. załączniki [2] i [3]). Wiele spośród tych krajów ucierpiało okrutnie z powodu kolonializmu, niewolnictwa, wyzysku kapitalistycznego, zacofania gospodarczego, ubóstwa, epidemii, niedostatecznej służby zdrowia, niskich dochodów per capita, zadłużenia etc.; oraz cierpi nadal w wyniku współczesnych wyzwań, jak np.: dysproporcje rozwojowe, uzależnienie ekonomiczne, niszczenie środowiska naturalnego, rabunkowa eksploatacja surowców mineralnych, niskie dochody, niedostateczna infrastruktura, wysoki niekontrolowany przyrost naturalny, zmiany klimatyczne, klęski żywiołowe, wojny i konflikty zbrojne, migracje itp. Znaczna część GS to państwa rozwijające się oraz niedostatecznie rozwinięte szczególnie pod względem społeczno-gospodarczym, jak również kraje bardzo zacofane oraz niewystarczająco uprzemysłowione i unowocześnione. Póki co jednak znaczna część państw z GS wygląda nadal ubogo w porównaniu do krajów GW i GN. Na tej niwie wysuwane są postulaty rozszerzania i dynamizowania współpracy na linii Południe – Południe, aby pomagać sobie wzajemnie, bronić własnego dobra, a nie interesów państw Zachodu i Północy; aby stosować także normy poszanowania suwerenności narodowej, praw własności, niezależności, równości, bezwarunkowości, nieingerencji w sprawy wewnętrzne i wzajemnych korzyści (win-win cooperation).

Utarło się przekonanie, że kraje Globalnego Południa nie mogą być tylko kopalnią surowców dla Globalnej Północy. Jest to o tyle istotne, że liczne neoliberalne recesje oraz kryzysy współczesności powodowały wzrost cen, eksplozję protekcjonizmu oraz ograniczenie pomocy zagranicznej dla państw GS. Wprawdzie banki zachodnie udzielały kredyty krajom ubogim oraz rozwijającym się, ale te, najczęściej, nie były w stanie ich spłacać. Wówczas Międzynarodowy Fundusz Walutowy udzielał im kolejne kredyty wszakże pod warunkiem, że ubodzy kredytobiorcy będą przyjmować reguły złudnego neoliberalizmu w rozwoju społeczno-gospodarczym. Po zakończeniu II wojny światowej, USA usiłowały przewrotnie pomagać finansowo niektórym krajom z GS, ale pod warunkiem, że przekształcą się one wedle wzorów panujących w GN. Faktem jest jednak, że po zaprzestaniu I zimnej wojny i po upadku ZSRR niektóre spośród krajów GS przeszły do I świata, natomiast inne pozostały w III świecie. Od tej pory upowszechniło się używanie dwóch pojęć obok siebie: Globalne Południe i Globalna Północ.

Jeszcze w 2015 roku 60 najsłabiej rozwiniętym krajom GS wydawało się, że będą one zdolne do naśladowania Globalnej Północy w rozmaitych dziedzinach, jak np. polityka finansowa i dochodowa, różnorodność w rozwoju, czy też dostęp do rynku światowego. Jednak zamiary te spaliły na panewce z uwagi na negatywne konsekwencje neoliberalnej globalizacji, która pogłębiła jeszcze bardziej przepaść oraz nierówność pomiędzy GS i GN oraz działała jak „miecz obosieczny” („double edged sword”) w stosunku do GS. Zachodniakom wydawało się, że wolny handel, większe przepływy kapitałowe itp. mogłyby zmniejszyć przepaść pomiędzy GN a GS; ale oczekiwania te spaliły na panewce z uwagi na intensyfikację długotrwałych zjawisk kryzysowych w gospodarstwie światowym i napięć na arenie międzynarodowej w ogólności. Co gorsza, w tymże roku 2015 państwa GN ograbiły państwa GS na ponad 11 bln USD! GN nadal usiłuje traktować kraje GS jak podmioty przynależne niegdyś do grupy krajów rozwijających się, czy też do III świata. Nie zmienia to jednak faktu, że siódemce krajów z grona GS udało się przyspieszyć nieco rozwój społeczno-gospodarczy niezależnie od przeciwności losu.

Na podkreślenie zasługują także starania ONZ i jej agencji wyspecjalizowanych oraz ASEAN i Unii Afrykańskiej mające na celu zmniejszenie dysproporcji rozwojowych pomiędzy GS a GN. Chodzi o takie przedsięwzięcia makro, jak Agenda 2030 (17 celów zrównoważonego rozwoju), która zastąpiła uchwalone wcześniej Millennium Development Goals; ONZ-owi i innym chodzi też o: zmniejszanie skrajnego ubóstwa oraz plagi głodu, upowszechnienie oświaty, udoskonalenie służby zdrowia, zagwarantowanie równości pomiędzy płciami, zmniejszenie umieralności noworodków i dzieci, zapewnienie leczenia chorób psychicznych oraz groźnych epidemii (malaria, gruźlica, ebola, choroby weneryczne i wiele innych), ochronę środowiska naturalnego, a także o stymulowanie globalnych partnerskich powiązań gospodarczych na rzecz rozwoju. Jednakowoż efektywność tych poczynań pozostawia jeszcze bardzo wiele do życzenia.

Sala konferencyjna ONZ podczas panelu poświęconego współpracy Południe–Południe.
Panel ONZ z okazji Międzynarodowego Dnia Współpracy Południe–Południe w 2023 r. Fot. Cia Pak / UN Photo.

Anomalie wymagające uregulowania:

Summa summarum: Globalna Północ i Globalny Zachód nadal postępują i myślą przeważnie o sobie, a nie o Globalnym Wschodzie, czy też o Globalnym Południu. To jest nader poważny błąd strategiczny mogący spowodować, w perspektywie, znaczne straty dla konserwatystów i neoliberałów z GN i GW. Stąd wynika wniosek oraz konieczność, aby Globalne Południe i Globalny Wschód same wzięły sprawy w swoje ręce przy pomocy takich Organizacji jak BRICS Plus i in. oraz wielkich mocarstw, jak np. Chiny, Indie, czy nawet Rosja oraz pozytywnie myślących i działających organizacji regionalnych i kontynentalnych (np. ASEAN, Szanghajska Organizacja Współpracy, Unia Afrykańska, Stowarzyszenie Państw Ameryki Łacińskiej i Karaibów etc.). Konieczne jest także wyeliminowanie istniejących poważnych dysproporcji w zakresie systemów internetowych i cyfrowych pomiędzy Globalnym Wschodem i Południem, a Globalną Północą i Zachodem. Jedynie większość krajów azjatyckich dotrzymuje kroku Zachodowi i Północy w tej dziedzinie, ale reszta świata nie nadąża za lawinowym postępem modernizacyjnym. W takim stanie rzeczy znów pogłębia się dysproporcja pomiędzy czołówką a peletonem w wyścigu ku przebudowie świata i ku nowemu ładowi międzynarodowemu.

Należy położyć kres fałszowaniu przez media zachodnie rzeczywistości w krajach Wschodu i Południa. Media te eksponują wyolbrzymiając tamtejsze zacofanie społeczno-gospodarcze i polityczne oraz zniechęcają Zachód i Północ do współpracy wzajemnej z korzyścią dla obywateli. Stąd wynika też nadrzędne wymaganie wobec Zachodu i Północy, aby zmieniły one radykalnie (na lepsze) swą politykę i podejście do Wschodu i Południa póki nie jest jeszcze za późno. Anomalii jest znacznie więcej, ale ich likwidowanie może nastąpić dopiero po usunięciu najpoważniejszych przeszkód. Pamiętajmy o tym, że Globalny Wschód i Globalne Południe wykazują wyraźną tendencję wzrostową, przełamują z powodzeniem spuściznę kolonialną i neokolonialną, eliminują dysproporcje gospodarcze oraz stanowią coraz poważniejsze wyzwanie dla tradycyjnych systemów zachodnich i północnych; tymczasem one właśnie grzęzną w bagnach kryzysów społeczno-gospodarczych oraz zawirowań polityczno-ideologicznych nawet o charakterze skrajnie prawicowym i militarystycznym. Nie tędy droga!

Refleksje na zakończenie:

Starałem się zaprezentować syntetycznie problematykę Globalnego Południa (GP) na tle pozostałych układów globalnych – wschodniego, zachodniego i północnego. Z tej analizy wynika, bez wątpienia, że dotychczasowe dokonania GP w tej mierze stworzyły już solidny fundament pod efektywną realizację tych i innych zadań modernizacyjnych natury makro. Pierwsze kroki zostały poczynione, teraz kolej na przyszłe przedsięwzięcia w poszczególnych krajach, regionach, kontynentach i w skali światowej. Na naszych oczach rodzi się nowy świat i nowa cywilizacja ludzka na przekór rozpaczliwemu oporowi ze strony sił starego sięgających znów po skompromitowane metody Hard Power (przemocy, hegemonizmu, barbarzyństwa oraz dyktatu). To one właśnie spowodowały obecną dramatyczną sytuację na świecie. Istotne, że w tej konfrontacji nowego ze starym, siły nowego sięgają po diametralnie odmienne i jak najbardziej cywilizowane metody: humanizmu, pokoju, bezpieczeństwa, sprawiedliwości, wzajemnie korzystnej współpracy oraz tworzenia lepszej wspólnej przyszłości dla wszystkich obywateli dotąd umęczonej planety Ziemia. Właśnie mądre i dalekowzroczne poczynania sił nowego pod hasłami: „najpierw obywatele”, „kompleksowy i sprawny mechanizm zarządzania sprawami światowymi” itp., budzą nadzieję, że może być dużo lepiej na Ziemi.

Dotychczasowy bieg wydarzeń w globalnym czworokącie: Południe – Wschód – Północ – Zachód skłania do wniosku, że Południe zdecydowanie wiedzie prym w tym zestawieniu. Staje się ono coraz silniejsze i przejmuje inicjatywę strategiczną w procesie nowatorskiej przebudowy świata oraz tworzenia nowego pokojowego, bezpiecznego, wielobiegunowego i sprawiedliwego ładu międzynarodowego. Kluczowe znaczenie w tej mierze mają dwie konieczności: po pierwsze, przekształcenie obecnej dość galaretowatej (obrazowo rzecz ujmując) masy Południa i Wschodu w zwarty zespół międzynarodowy, w którym efektywna współpraca i takaż koordynacja poczynań sprawi, że zespół ten stanie się potężną lokomotywą innowacyjnego rozwoju cywilizacji ludzkiej. Apele o lepszą ww. współpracę na linii Południe – Południe (a może również z dodaniem Wschodu) stanowią zapowiedź i zaczyn w procesie pozytywnego przeobrażenia świata. Nie wiem jeszcze, czy Globalne Południe może stać się nową wielką organizacją o zasięgu światowym? Ważne znaczenie przy tym mieć powinno unikanie błędów i strat poniesionych w trakcie dotychczasowego funkcjonowania kluczowych organizacji międzynarodowych.

Po drugie, imperatywem naszych czasów i dalszej przyszłości jest przełamanie dotychczasowego monopolu Zachodu (i częściowo Północy), jeśli chodzi o sprawy międzynarodowe oraz, w szczególności, o zwiększenie reprezentacji Południa i Wschodu w organizacjach międzynarodowych, szczególnie tych najważniejszych opanowanych przez staroświeckich monopolistów oraz hegemonistów z Zachodu i z Północy. W literaturze fachowej i w dyskusjach merytorycznych powiada się, że Południe i Wschód nie są adekwatnie reprezentowane (underrepresented) w ONZ, WTO, WHO, we władzach banków światowych itp.

Na swoistą ironię zakrawa fakt, że Niewielka Brytania jest stałym członkiem Rady Bezpieczeństwa ONZ, a Wielkie Indie nie są. Ta żenująca anomalia pochodzi z czasów, kiedy W. Brytania była kolonizatorem nr 1 na świecie i traktowała skolonizowane Indie jako perłę w koronie brytyjskiej. Ale czasy te minęły bezpowrotnie. Takich anomalii i paradoksów jest ogromne multum na arenie międzynarodowej. One właśnie wymagają likwidacji i uzdrowienia w procesie nowatorskiej przebudowy świata i społeczności międzynarodowej. Konkluzja: jestem umiarkowanym optymistą, że – niezależnie od obstrukcji ze strony sił starego – nowa misja historyczna Globalnego Południa, oraz jego sojuszników ze Wschodu, z Zachodu i z Północy, zakończy się powodzeniem – lepiej wcześniej niż później!

Załączniki oraz przypisy:

[1] – (Nota bene: proces kolonizacji został zapoczątkowany (plus/minus) w XIV wieku; ale na początku XX wieku było nadal 10 największych mocarstw kolonialnych i 101 kolonii, z których W. Brytania posiadała ich jeszcze 57, jak np. Wyspy Falklandzkie należące, jako Islas Malvinas, do Argentyny. Z danych ONZ-owskich wynika też, że 8 największych krajów kolonialnych nadal administruje około 55 terytoriów zależnych, takich jak np. Bermudy, Guam, Polinezja Francuska, Antyle, ww. Falklandy i in.);

[2] – Global South Countries, lista krajów Globalnego Południa (z Internetu);

[3] – Global South Countries 2026 (z Internetu: tylko mapa).

*     *     *     *     *